BILETY NA SPEKTAKLE TAŃCA WSPÓŁCZESNEGO
można kupić każdego dnia w Willi w godzinach otwarcia i bezpośrednio przed spektaklami.


 

Willa WarszawaWILLA WARSZAWA
10 galerii z Europy i Ameryki
8 dni sztuki, tańca i muzyki w zaroślach Warszawy


26.08 - 1.09.2006
Miejsce: ul. Barska 29, Warszawa
codziennie od godziny 15 do nocy, wstęp wolny
Organizacja: Raster

 


> Wersja graficzna tej strony w języku angielskim


 

SPIS TREŚCI


WILLA WARSZAWA to wspólny, międzynarodowy projekt dziesięciu prywatnych galerii sztuki współczesnej, które łączy idea odkrywania i promowania najbardziej intrygujących postaw artystycznych. Niezwykły - ze względu na swój kształt i historię - dom, ukryty w zaroślach warszawskiej Ochoty, w ostatnim tygodniu sierpnia zamieni się w jedyną w swoim rodzaju przestrzeń ekspozycyjną, którą wypełnią prace kilkudziesięciu artystów z całego świata, koncerty, filmy, dyskusje i przedstawienia tańca współczesnego.
Ideą projektu jest spotkanie - w tzw. sprzyjających okolicznościach przyrody - ludzi, którzy na co dzień współtworzą obraz współczesnej sztuki, a więc nie tylko artystów, ale również galerzystów. Spotkanie to służyć ma zastanowieniu się nad strategiami prezentacji sztuki współczesnej, ale jest też próbą stworzenia przyjaznej alternatywy dla skrajnie zunifikowanej i merkantylnej atmosfery targów sztuki, które są naturalnym miejscem spotkań galerii z całego świata. Nasz projekt nie przypadkowo odbywa się w lecie, w prywatnym domu, jego istotą jest bowiem ujawnienie tego co spontaniczne, eksperymentalne i nie obciążone rutyną codziennej pracy galerii. Będzie tu miejsce zarówno na profesjonalne spotkania i rozmowy o sztuce jak i mniej lub bardziej zobowiązujące działania towarzyskie. W szczególności zależy nam na stworzeniu przyjaznej i bezpośredniej atmosfery ułatwiającej publiczności kontakt z artystami, galerzystami i wszystkimi innymi uczestnikami projektu.
WILLA WARSZAWA to bowiem projekt stworzony również z myślą o Warszawie. Zapraszając grupę młodych, choć już uznanych międzynarodowych galerii chcemy ukazać dynamikę współczesnej sceny artystycznej - zaprezentować artystów, dotąd w Polsce nieznanych, którzy być może już niebawem decydować będą o obliczu światowej sztuki.
Dla większości uczestników projektu - tak artystów jak i galerzystów - będzie to pierwsza wizyta w Polsce. Mamy nadzieje, że również dla nich projekt ten będzie ekscytujący, nie tylko jako poznawanie nowych miejsc i ludzi, ale także jako próba stworzenia efemerycznej społeczności artystycznej, opartej na dobrej energii, wspólnych emocjach i radykalnych ideach nowej sztuki.

Na program artystyczny projektu złożą się wystawy przygotowane przez uczestniczące galerie oraz szereg dodatkowych wydarzeń - muzycznych, scenicznych, kulinarnych, filmowych i innych - przygotowanych specjalnie dla WILLI WARSZAWA przez niezależnych kuratorów.

Projekt WILLA WARSZAWA jest realizowany dzięki wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Biura Teatru i Muzyki miasta stołecznego Warszawy oraz Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej.


WILLA WARSZAWA - SZCZEGÓŁOWY PROGRAM WYDARZEŃ

Piątek, 25 sierpnia (wstęp za zaproszeniami)
od 19.00 Wernisaż
21.00 PERFORMANCE: William Hunt
22.00 MUZYKA: Bonsai Kittens
23.00 MUZYKA: DJ Wiktor Skok

Sobota, 26 sierpnia
16.00-20.00 HAPPY HOURS dla kuratorów, krytyków, galerzystów i kolekcjonerów
17:30 PERFORMANCE: Prinz Gholam
18.30 PERFORMANCE: William Hunt
IMPREZA ZAPRZYJAŹNIONA:
20:00 Precz z Alfonsami Sztuki - otwarcie wystawy w budynku Giełdy papierów Wartościowych przy ul. Książęcej

Niedziela, 27 sierpnia
17:30 ROZMOWA: z Andą Rottenberg o Muzeum sztuki Nowoczesnej w Warszawie
19:00 TANIEC WSPÓŁCZESNY: Felix Marchand - Mixtape *)
21:00 TANIEC WSPÓŁCZESNY: Felix Marchand - Mixtape *)
22:30 MUZYKA: DJ Wiktor Skok

Poniedziałek, 28 sierpnia
17:00 FILM: "Kino własne"
19:00 ROZMOWA: z artystą Klausem Weberem
21:00 Piknik z Mobile Academy

Wtorek, 29 sierpnia
18:00 PERFORMANCE: Miklós Szilard
19:00 TANIEC WSPÓŁCZESNY: Hanna Hegenscheidt - I'm OK, you're OK *)
21:00 MUZYKA: Cukunft - premiera nowego albumu

Środa, 30 sierpnia
19:00 TANIEC WSPÓŁCZESNY: Hanna Hegenscheidt - I'm OK, you're OK *)
21:00 TANIEC WSPÓŁCZESNY: Two Fish - Christiane Muller przeprowadza się *)

Czwartek, 31 sierpnia
17:00 FILM: "Kino własne"
19:00 TANIEC WSPÓŁCZESNY: Two Fish - Christiane Muller przeprowadza się *)
21:00 ROZMOWA: z artystą Tino Sehgalem
22:30 Dj Dawid Szczęsny

Piątek, 1 września (wstęp za zaproszeniami)
22:00 MUZYKA: dick4dick
23:00 MUZYKA: DJ Kura

oraz nieustająco:
WYSTAWY i bogaty PROGRAM FILMOWY
KITTY - najlepsza lodziarka Londynu!
bar PESTO + grill + niespodzianki

*) Ograniczona ilość miejsc, bilety można kupić każdego dnia w Willi w godzinach otwarcia i bezpośrednio przed spektaklami.


Galerie i artyści uczestniczący w projekcie:
Fundacja Galerii Foksal, Warszawa; artyści: Piotr Janas i Maciej Sawicki
gb agency, Paryż; artyści: Mac Adams, Alban Hajdinaj, Roman Ondák, Dominique Petitgand, Pia Rönicke
Hotel, Londyn; artyści: Luke Dowd, Steven Claydon, David Noonan, Alexis Teplin, Richard Kern, Peter Saville, Alastair MacKinven
Daniel Hug, Los Angeles; artyści: Patterson Beckwith, e-rock, Eli Langer, Chris Lipomi
IBID PROJECTS, Londyn; artyści: Guillermo Caivano, William Hunt
Jan Mot, Bruksela; Sven Augustijnen, Manon de Boer, David Lamelas
galeria plan b, Kluż; artyści: Victor Man, Ciprian Mureşan, Cristi Pogăcean, Miklós Szilard
Raster, Warszawa; artyści: Aneta Grzeszykowska, Piotr Parda, Wilhelm Sasnal, Maciej Sieńczyk, Jan Simon
Galerie Jocelyn Wolff, Paryż; artyści: Gregory Forstner, Prinz Gholam, Christoph Weber
Zero, Mediolan; artyści: Tue Greenfort, Massimo Grimaldi, Michael Sailstorfer

WYSTAWY: prezentacje artystów zaproszonych przez uczestniczące w projekcie galerie oraz PRECZ Z ALFONSAMI SZTUKI! - ekstrakt wystawy o związkach sztuki i punk rocka
TANIEC WSPÓŁCZESNY: TWO FISH, Hanna Hegenscheidt, Felix Marchand
PERFORMANCE: William Hunt, Prinz Gholam, Miklós Szilard
MUZYKA: BONSAI KITTENS, CUKUNFT, DICK4DICK, DJ WIKTOR SKOK, DJ KURA
FILM: "Kino Własne" - z archiwum polskiego filmu eksperymentalnego, Jan Mot - wybór filmów, gb agency - wybór filmów, festiwal filmów 59 sekundowych, Steven Claydon, E-rock, Richard Kern,
KULINARIA: Kitty Travers - najlepsza lodziarka Londynu! + bar PESTO
SPOTKANIA: z artystami Tino Sehgalem i Klausem Weberem o ich sztuce oraz z Andą Rottenberg o powstającym w Warszawie Muzeum Sztuki Nowoczesnej.
KSIĄŻKA: WILLA WARSZAWA - 160 stronnicowy, kolorowy album - wizualny przewodnik po WILLI i uczestniczących w projekcie galeriach. Do nabycia w willowej księgarni.
KSIĘGARNIA: wybór książek z katalogu niemieckiego wydawnictwa artystycznego Revolver - Archiv für aktuelle Kunst oraz krajowe nowości i bieżące numery prasy artystycznej.

W tym samym czasie w Warszawie zaprzyjaźnione imprezy: MOBILE ACADEMY WARSAW oraz PRECZ Z ALFONSAMI SZTUKI! - wystawa o związkach sztuki i punk rocka.

 


 

INFORMACJA O GALERIACH UCZESTNICZĄCYCH W WILLA WARSZAWA

Fundacja Galerii Foksal - Warszawa
www.fgf.com.pl

Fundacja rozpoczęła swoją działalność w 1997 roku, prowadzą ją kuratorzy związani wcześniej z Galerią Foksal, obecnie Joanna Mytkowska i Andrzej Przywara (a wcześniej także Adam Szymczyk - obecny dyrektor Kunsthalle w Bazylei). Celem Fundacji jest inicjowanie i wspieranie nieszablonowych przedsięwzięć artystycznych i kuratorskich, zarówno ekspozycyjnych, jak i wydawniczych, koncertowych czy filmowych. Realizowane są również projekty w przestrzeni publicznej i w innych galeriach. Fundacja systematycznie uczestniczy w najważniejszych targach sztuki na świecie - Art Basel w Bazylei i Miami. Stale współpracuje z następującymi artystami: Paweł Althamer, Cezary Bodzianowski, Piotr Janas, Katarzyna Józefowicz, Robert Kuśmirowski, Edward Krasiński, Anna Niesterowicz, Wilhelm Sasnal, Monika Sosnowska, Jakub Julian Ziółkowski, Artur Żmijewski.
Dyrektor: Andrzej Przywara
Artyści uczestniczący w WILLA WARSZAWA: Piotr Janas i Maciej Sawicki

gb agency - Paryż
www.gbagency.fr

gb agency została założona w 2001 roku, by promować inne podejście do twórczości artystycznej, jak również aby podważyć instytucję galerii jako takiej. Swoją aktywność gb agency widzi nie jako działalność galeryjną, lecz raczej jako pracę agencji, która realizuje projekty i łączy ludzi. Reprezentuje wąską grupę artystów, by móc poświęcić wystarczająco dużo swojego czasu i pracy dla każdego z nich. gb abency uważa się za laboratorium prezentacji wyrazistych perspektyw i nowych form.
Artyści galerii: Mac Adams, Robert Breer, Elina Brotherus, Omer Fast, Loris Gréaud, Alban Hajdinaj, Deimantas Narkevicius, Roman Ondák, Dominique Petitgand, Pia Rönicke.
Dyrektorki: Nathalie Boutin i Solene Guillier
Artyści uczestniczący w WILLA WARSZAWA: Mac Adams, Alban Hajdinaj, Roman Ondák, Dominique Petitgand, Pia Rönicke

Hotel - Londyn
www.generalhotel.org

Galeria działa od kilku lat w londyńskiej dzielnicy East End. Początkowo mieściła się w mieszkaniu jej dyrektorów, gdzie rezydowali podczas swoich wystaw artyści spoza miasta. Obecnie zajmuje dawną przestrzeń sklepową na parterze tego samego budynku. Reprezentuje i promuje przede wszystkim młodą sztukę brytyjską. Artyści galerii: Michael Bauer, Carol Bove, Steven Claydon, Luke Dowd, Richard Kern, Alastair MacKinven, Alan Michael, David Noonan, Peter Saville, Alexis Marguerite Teplin.
Dyrektorzy: Christabel Stewart i Darren Flook
Artyści uczestniczący w WILLA WARSZAWA: Luke Dowd, Steven Claydon, David Noonan, Alexis Teplin, Richard Kern, Peter Saville, Alastair MacKinven

Daniel Hug - Los Angeles
www.danielhug.com

Galeria działa w Los Angeles od 2003 roku, ale jej właściciel, Daniel Hug, pierwszą swoją galerię założył kilka lat wcześniej w Chicago. Daniel Hug gallery mieści się w Chinatown - popularnej dzielnicy młodych galerii. Reprezentuje przede wszystkim artystów lokalnych, ale również europejskich jak Hanna-Mari Blenke, Thomas Zipp, Michael Wilkinson. Współpracuje głównie z twórcami młodego pokolenia jak Michael Queenland, Los Super Elegantes, Chris Lipomi, ale także z bardziej dojrzałymi i uznanymi jak Gaylen Gerber i Eli Langer.
Dyrektor: Daniel Hug
Artyści uczestniczący w WILLA WARSZAWA: Patterson Beckwith, e-rock, Eli Langer, Chris Lipomi

IBID PROJECTS - Londyn
www.ibidprojects.com

Galeria istnieje od 2002 roku w dwóch miastach: w Wilnie i Londynie. Jest niezależną instytucją sztuki wystawiającą i reprezentującą artystów z Europy i USA. Istotnym aspektem jej działalności jest promocja młodych i zdolnych twórców pochodzących z krajów byłego bloku komunistycznego, działających w obszarze różnych gatunków sztuki współczesnej. IBID PROJECTS prowadzi również działalność wydawniczą. Artyści galerii: Janis Avotins, Ross Chisholm, Milena Dragicevic, Swetlana Heger, Christopher Orr, Anj Smith, Nedko Solakov, Vicky Wright, Carey Young.
Dyrektorzy: Vita Zaman i Magnus Edensvard
Artyści uczestniczący w WILLA WARSZAWA: Guillermo Caivano, William Hunt

Jan Mot - Bruksela
www.janmot.com

Galeria została założona w 1996 roku, ale dopiero od niedawna bierze udział w najważniejszych targach sztuki Art Basel w Bazylei. Poza działalnością wystawienniczą Jan Mot redaguje i wydaje dwumiesięcznik poświęcony sztuce współczesnej, a przede wszystkim artystom, których wystawy organizuje w galerii. Artyści galerii: Sven Augustijnen, Pierre Bismuth, Manon de Boer, Rineke Dijkstra, Dora García, Dominique Gonzalez-Foerster, Douglas Gordon, Joachim Koester, David Lamelas, Sharon Lockhart, Deimantas Narkevicius, Tino Sehgal, Ian Wilson.
Dyrektor: Jan Mot
Artyści uczestniczący w WILLA WARSZAWA: Sven Augustijnen, Manon de Boer, David Lamelas

galeria plan b - Kluż
www.plan-b.ro

Galeria jest prywatną instytucją prowadzoną od 2005 roku przez artystów w rumuńskim mieście Kluż. Mieści się w usytuowanej w centrum miasta kamienicy z początku XX wieku. Wystawia i reprezentuje współczesnych artystów rumuńskich i europejskich, m.in.: Barbara Musil, Victor Man, Ciprian Muresan, Miklós Onucsán. Szczególnie ważnym aspektem działalności galerii jest tworzenie sieci kontaktów i wymiany doświadczeń między instytucjami sztuki z Europy Środkowej i Wschodniej. Swoje przedsięwzięcia artystyczne adresuje jednak przede wszystkim do społeczności lokalnej.
Dyrektorzy: Adrian Ghenie i Mihai Pop
Artyści uczestniczący w WILLA WARSZAWA: Victor Man, Ciprian Mureşan, Cristi Pogăcean, Miklós Szilard

Raster - Warszawa
www.raster.art.pl

Galeria Raster to prywatna instytucja kultury promująca młodą sztukę współczesną. raster na stałe współpracuje z grupą kilkunastu artystów m.in.: Azorro, Agata Bogacka, Michał Budny, Rafał Bujnowski, Oskar Dawicki, Zbigniew Libera, Zbigniew Rogalski, Aneta Grzeszykowska i Jan Smaga, Wilhelm Sasnal. Galeria powstała w 2001 roku jako kontynuacja wspólnych projektów dwóch krytyków sztuki Łukasza Gorczycy i Michała Kaczyńskiego - magazynu artystycznego "Raster" i garażowej galerii "Naświetlarnia". Od 2003 roku siedziba Rastra mieści się w dużym mieszkaniu w XIX wiecznej kamiennicy w centrum Warszawy, gdzie oprócz wystaw organizuje także koncerty, spotkania literackie, performance i wykłady. Raster zajmuje się także działalnością wydawniczą, oraz organizuje liczne wystawy i spotkania w kraju i zagranicą. Od paru lat bierze również udział w międzynarodowych targach sztuki, m.in.: LISTE w Bazylei, NADA w Miami.
Dyrektorzy: Łukasz Gorczyca i Michał Kaczyński
Artyści uczestniczący w WILLA WARSZAWA: Aneta Grzeszykowska, Piotr Parda, Wilhelm Sasnal, Maciej Sieńczyk, Jan Simon

Galerie Jocelyn Wolff - Paryż
www.galeriewolff.com

Galeria działa od 2003 roku. Mieści się w wielokulturowej dzielnicy Paryża - Belleville. Jest niezależną instytucją sztuki wystawiającą i reprezentującą artystów młodego pokolenia z Francji i Europy (Gregory Forstner, Guillaume Leblon, Isa Melsheimer, Ulrich Polster, Julius Popp, Prinz Gholam, Christoph Weber, Clemens von Wedemeyer), działających w obszarze różnych gatunków sztuki współczesnej (malarstwo, rzeźba, instalacja, wideo, performance). Większość z nich debiutowała właśnie w galerii Jocelyn Wolff. Galeria współpracuje z najlepszymi instytucjami kultury w Europie, prowadzi również działalność wydawniczą.
Dyrektor: Jocelyn Wolff
Artyści uczestniczący w WILLA WARSZAWA: Gregory Forstner, Prinz Gholam, Christoph Weber

Galeria Zero - Mediolan
www.galleriazero.it

Galeria działa od 2000 roku. Mieści się na górnym piętrze kamienicy, a jej główną przestrzenią ekspozycyjną jest otwarty ku ulicy ogromny taras, dzięki czemu prezentowane wystawy wzbogacone zostają o społeczny kontekst i zyskują nowe znaczenia. Zero jako niezależna instytucja sztuki wystawia i reprezentuje młodych artystów z Włoch i Europy, poruszających zagadnienia związane z czasem, przestrzenią i kondycją człowieka: Micol Assael, Christian Frosi, Francesco Gennari, Tue Greenfort, Massimo Grimaldi, Pietro Roccasalva, Michael Sailstorfer, Hans Schabus.
Dyrektor: Paolo Zani
Artyści uczestniczący w WILLA WARSZAWA: Tue Greenfort, Massimo Grimaldi, Michael Sailstorfer

 


 

I'M OK., YOU'RE OK - PROGRAM TAŃCA WSPÓŁCZESNEGO
kuratorka: Joanna Warsza

Prezentacja trzech minimalistycznych spektakli z Berlina. Idea zaadaptowania przedstawień do wnętrz prywatnej willi bardzo podziałała na wyobraźnię berlińskich twórców. Ich spektakle, wywodzące się z tradycji konceptualnej, zyskają dzięki przeprowadzce nowy kontekst, nową publiczność, a teatr bezpośrednio i metaforycznie skonfrontuje się ze sztuką. Imponująca jest mobilność berlińczyków, umiejętność operowania dyskursem sztuki współczesnej oraz zdolność tworzenia produkcji niskobudżetowych.

UWAGA: ilość miejsc na przedstawieniach ograniczona! Bilety można kupić w Willi od 26.08 w godzinach otwarcia do wyczerpania miejsc.
Rezerwacja i informacja: hkhk@o2.pl

"I'm OK, you're OK", reżyseria Hanna Hegenscheidt, 40 min.
29.08., godz. 19.00; 30.08., godz. 19.00, wstęp 10 zł
Coś na pograniczu tańca, performensu, seansu terapeutycznego. Spektakl ironizuje na temat teorii "czystej relacji" Davida Gergena - nowego modelu związku przyszłości. Związku wyzwolonego i nietoksycznego, związku jako projektu, jako świadomej relacji z partnerem, wypracowanej i przesadnie czystej umowy dwójki indywidualistów.
choreografia: Hanna Hegenscheidt oraz Chris Daftsios i Angharad Davies, wystepują: Chris Daftsios i Angharad Davies, światło: Benjamin Schälike, produkcja: TANZTAGE BERLIN, TanzWerkstatt Berlin.

"Mixtape", solo performance Felixa Marchanda, 30 min.
27.08., godz. 19.00 i 21.00, wstęp 10 zł
Publiczność, pod egidą kaowca Felixa Marchanda, komponuje własną składankę kasetową. Felix zaproponuje oklepane i często przebrzmiałe hity, żeby pokazać jak łatwo i często nieświadomie używamy znanych melodii, żeby coś powiedzieć, lub właśnie czegoś nie mówić. Powstanie niepowtarzalna ścieżka dźwiękowa wieczoru.
koncepcja i choreografia: Felix Marchand, asystent reżysera i dramaturgia: Ayara Hernandez, mentor: Martin Nachbar, produkcja: LUPITA PULPO oraz TANZTAGE Berlin

"Christiane Müller przeprowadza się", TWO FISH , 90 min.
30.08., godz. 21.00; 31.08., godz. 19.00, wstęp 20 zł
Hit zeszłorocznego festiwalu Ciało-Umysł ponownie w Warszawie! Kim jest Christiane Müller i dlaczego żyje na walizkach? Jedyne informacje, jakie udało się zdobyć: nie prawda, że w 2001 roku mieszkała w dzielnicy Friedrichshain w Berlinie, i nie prawda, że pracowała w teatrze Sudwestrkorso. Kim jest i gdzie przebywa teraz? - pyta TWO FISH - Christiane Müller jest w Europie. Buduje sobie nowe życie. Zmienia mieszkania, a nawet awansowała, tym razem po raz pierwszy zamieszka w willi!
Choreografia i produkcja: Angela Schubot i Martin Clausen, tańczą: Javier Aléman Morillo, Brynjar Bandlien,Thomas Conway, Hanna Hegenscheidt, Angela Schubot, światło: Benjamin Schälike, menadżerka: Franziska Koehler, produkcja: TWO FISH oraz Sophiensaele/Berlin, TANZTAGE BERLIN, koprodukcja: Forum Freies Theater Düsseldorf i Junges Theater Bremen, przy wsparciu Hauptstadtkulturfonds


MUZYKA

BONSAI KITTENS
25.08., godz. 22.00
Słodki, dziewczęcy duet z okolic Leeds w Anglii. Połączyła je miłość do stylistyki lat 80. i heavy metalu. Zespół założyły w 2003 roku. Sarah (gitara, wokal) i Nik (gitara, wokal) zestawiają ze sobą różne gatunki muzyczne od słodkiego popu w stylu lat 50., przez dziewczęcy, japoński elektro-punk, po mroczny, norweski metal. Na scenie piją białe wino, ciemne piwo, tańczą i śpiewają o codziennym życiu w rodzinnym Wakefield: dramatycznych skutkach słuchania metalu, rozstaniu z chłopakiem, Playstation i tragicznym wypadku w sklepie spożywczym za rogiem.
www.bonsaikittens.co.uk

CUKUNFT
29.08., godz. 21.00
Zespół Cukunft (w jidisz - Przyszłość) powołał do życia gitarzysta Raphael Rogiński. Założeniem projektu jest kontynuowanie tradycji muzyki żydowskiej Europy Wschodniej z całym jej bogactwem oraz we wszelkich odmianach. Wykonując utwory przedwojenne muzycy odtwarzają je i interpretują, komponując utwory własne robią to w ramach całego spektrum muzyki żydowskiej, która dla zespołu jest wciąż żywa. Repertuar powstaje spontanicznie, ale jednocześnie poparty jest badaniami muzykologicznymi oraz socjologicznymi.
W chwili obecnej skład zespołu to kwintet: Raphael Rogiński - gitara elektryczna, Paweł Szamburski - klarnet, Kuba Kossak - fagot, Piotr Kaliński - instrumenty perkusyjne, Adam Różański - instrumenty perkusyjne, lecz do współpracy często zapraszani są goście.
W 2005 roku zespół nagrał pierwszą płytę poświęconą twórczości Mordechaja Gebirtiga. W sierpniu 2006 roku grupa wydaje kolejną płytę.
www.cukunft.com

DICK4DICK
1.09., godz. 22.00
Historia zespołu rozpoczyna się w 2004 roku kiedy to czterech przyjaciół (Nygg Dick, Dick Dexter, Bobby Dick i Wet Dick Junior) postanowiło założyć zespół jakiego jeszcze wcześniej nie było, a na koncert którego od dawna chcieli się wybrać. W pierwszej fazie swej działalności grupa zaprezentowała głównie, skrojone do scenicznych warunków, szołmeńskie oblicze: pot, golizna i anarchia na scenie, sytuując się muzycznie w okolicach pastiszowego electro. Od początku wizualizacje stanowiły integralną częścią koncertów. Pierwszy album grupy - "Silver ballads" został wydany jesienią 2005. Obecnie stylistyka zespołu przesunęła się w okolice punkowej drapieżności, alt - countrowej naturalności, ale i popowego powabu. Także i teksty stały się mniej dosłowne, choć nadal traktują o "męskich" sprawach.
www.dick4dick.net

DJ Wiktor Skok
25.08., godz. 23.00
27.08., godz. 22.30
Wiktor Skok z Łodzi dał się poznać jako wokalista kontrowersyjnego JUDE i wydawca zine'ów ZYGOMA i PLUS ULTRA. Poza zajęciami recenzenta czy publicysty niezmiennie, czynnie punkuje. Niereformowalny protagonista kultury industrialnej i aktywista scen hardcorepunk, electroindustrial. Jako, że uważa iż przed ostateczną apokalipsą można jeszcze sobie pomieszać, pojawia się tu i ówdzie emitując swoje ulubione piosenki mechaniczne. Emituje miksy industrialnych urban field recordings, dark ambient, nagrań znalezionych i klasyków. Łączy swoje własne produkcje z szeroko znanymi standardami industrialnego hałasu. Jego sety niosą zaskakujące zwroty bruityzmu i tonalności. Kpi sobie z prefiksu DJ, a kult tej profesji wywołuje w nim raczej śmiech. Uwielbia pismo "Detektyw", telewizyjny magazyn 997 oraz industrialny hałas i niskie częstotliwości, ale często gra też słodkie electro dla dziewcząt i chłopców, sam bawiąc się przy tym pysznie.
W Willi Warszawa zaprezentuje specjalnie przygotowane bloki tematyczne łączące w całość dźwięki i obrazy.

DJ DAWID SZCZĘSNY
31.08., godz. 22.30
Absolwent RED BULL MUSIC ACADEMY. Muzyka Dawida Szczesnego opiera sie glownie na dzwiekach starych plyt winylowych, tasm oraz field recordingu. Dyskografia tego mlodego tworcy to album "Unheard treats" dla niemieckiej wytworni Supralinear by Mille Plateaux. W grudniu 2005r. ukazala sie jego najnowsza EPka "Snow Beetroot/Stapes I-III nagrana dla kanadyjskiej wytworni (1.8)sec Records www.1pt8.com) - plyta wydana jest jako limitowany 3" CD-r, z piecioma wersjami okladki, kazda wersja w 100 kopiach.
W 2003 Dawid spedzil 2 tygodnie w Cape Town, RPA jako uczestnik Red Bull Music Academy. Koncertowal w Polsce, Niemczech (w roku 2005 jako rezydent klubu "Kolekcja Polska" w Lipsku (www.kolekcja-polska.de), w Hiszpanii (scena Red Bull Music Academy, Sonar, 2006) oraz na Lotwie (cykl imprez Pantuss Underground, Ryga, 2003). W kwietniu 2004 wraz z Dawidem Bargenda towarzyszyl grupie September Collective (Barbara Morgenstern, Paul Wirkus, Stefan Schneider) podczas ich trasy po Polsce. Wspolpracuje m.in. z Sofie Loizou (Sydney), Ignazem Schickiem (Berlin). W listopadzie 2005 pracowal jako Recycler dla Radia Copernicus w Berlinie.
www.myspace.com/dawidszczesny

DJ KURA
1.09., godz. 23.00
Od przeszło 3 lat rozkręca imprezy na parkietach najciekawszych warszawskich klubów. Współpraca w duecie z DJ-ką Lo w projekcie "Dziewczyna i chłopak" przyniosła im niemałą popularność i pozycję "najbardziej zjawiskowej pary dj-skiej w bloku wschodnim". W swoich setach przebojami z lat 80 DJ Kura przywołuje gorący klimat kolonijnych dyskotek okraszając wszystko bardziej współczesnymi dźwiękami. Tańczy za konsoletą.


PROGRAM PERFORMANCE

WILLIAM HUNT - Swizz
25.08., godz. 21.00
26.08., godz. 18.30

Artysta owinięty od stóp do głów taśmą izolacyjną stoi na rzeźbiarskim postumencie wykończonym gałązkami, akompaniuje sobie na gitarze elektrycznej śpiewając piosenkę opłakującą stan muzyki rockowej. Powtarza w kółko ciąg 12 taktów bluesowych: "Here we go again yeah! rock and roll, here we go again yeah! rock and roll". Z ukłonami w stronę Buddy'ego Holly i raczej szturchańcami w stronę Status Quo, piosenka szybko staje się nudna, a działanie artysta sprowadza się do roli automatu ograniczonego Beckettowską spiralą. Gdy wysiłek kontynuowania performensu staje się zbyt wielki muzyka ustaje, a artysta zaczyna zdzierać z siebie taśmę. Pozostałości tej martwej skóry, w którą obleczony był artysta, zostają powieszone na ścianie.

PRINZ GHOLAM - La Montagne - La Rue - L'Été
26.08., godz. 17.30, ok. 20 min.

Pokaz premierowy!
Performens wykonywany przez dwóch artystów, nawiązuje do wielu różnych wyobrażeń. Wszystkie scenki wykonywane są mniej więcej w jednym miejscu. Ciała wspierają się na sobie nawzajem kończynami, opierają się jedno o drugie, odzwierciedlając w ten sposób zmiany ekspresji i nastroju. Figury te bliższe są zatrzymanym, fotograficznym kadrom niż tanecznym ruchom. Niedramatyczny i nienarracyjny efekt potęgowany jest przez sztywność i niezgrabność póz. Performance podejmuje zagadnienia związane z kulturowym dziedziczeniem gestów. Stapianie się gestów pary artystów powoduje ich nieczytelność i wieloznaczność, zarazem obserwujemy ciągłe zmaganie między założoną konstrukcją i ograniczeniami fizycznymi grających ciał.

MIKLÓS SZILARD - Tuberman i Wrony Doktora Liebermana
29.08., godz. 18.00

W czasie kiedy w Baia Mare budowany był Pałac Administracji, najwyższy budynek w Rumunii, niszczono otaczającą go żydowską dzielnicę na lewym brzegu. Ja, Beniamin, Norbi i inni chłopcy z wciąż stojących domów wspinaliśmy się po rusztowaniach. Kradliśmy plastikowe rurki z placu budowy i później robiliśmy z nich tubermany - plastikowe zabawki. Przypinaliśmy także spinki do papierowych stożków zagiętych z jednej strony (moimi ulubionymi spinkami były te, które wykradałem z pianina mojej babci) i czasami maczaliśmy je w niebieskim metylu, największej truciźnie naszego dzieciństwa (czytaliśmy w opowieściach historycznych, że jeden z braci Buzesti został zabity zatrutym jataganem). To była nasza broń. Używaliśmy jej by strzelać do wron lecących z domu doktora Liebermana, lub do Orsolyi - dziewczynki mieszkającej na dziesiątym lub jedenastym piętrze w nowym bloku, który miał sklep z naturalnymi produktami na parterze. Kiedy Szilard powiedział mi o swoim projekcie, przypomniały mi się zabawki z plastikowych rurek. Nie widziałem ich, ani nie słyszałem o nich przez bardzo długi czas. Prawdopodobnie już nie istnieją, jak wiele innych rzeczy z naszego dzieciństwa. Wydaje mi się, że jest to jeden z najprostszych i najbardziej nostalgicznych projektów, o których słyszałem. Przywracanie świata, który nie ma żadnego powodu, by wciąż istnieć, przez jedno popołudnie, w niemal religijny sposób (nie ma żadnych placów budowy z plastikowymi rurkami porozrzucanymi dookoła, plastikowe pistolety można kupić w każdym sklepie z zabawkami, a Orsolyi nigdzie nie mogę odnaleźć). To działanie mówi o pokoleniu, które pomimo swoich jedynie dwudziestu lat może mówić, ze żyło w dwóch światach, w dwóch różnych czasach, ze jego pamięć jest pełna historii.


 

PROGRAM FILMOWY

FILMY PRZYGOTOWANE PRZEZ GALERIĘ BIORĄCE UDZIAŁ W WILLI WARSZAWA
projekcje codziennie, szczegółowy program dostępny w willi.

SVEN AUGUSTIJNEN - L'école des Pickpockets [Szkoła kieszonkowców], 2000, 48 min
Film Svena Augustijnena był pokazywany po raz pierwszy w 2000 roku na wystawie MetroPolis, zorganizowanej w ramach projektu "Bruksela 2000 - Kulturalna Stolica Europy". Artyści przeniknęli w specyficzne środowisko linii metra łączącej północ z południem Brukseli. Augustijnen pokazuje w swoim filmie jak dwaj doświadczeni, zawodowi kieszonkowcy, po zaledwie kilku godzinach suchej zaprawy, czynią z początkującego kieszonkowca obiecujący talent. Ich uczeń jest krok po kroku wtajemniczany w arkana rzemiosła, pokazując i ćwicząc różne kluczowe dla tego "rzemiosła" ruchy.
(Jan Mot)

ROBERT BREER - Jamestown Baloos,1957, 6 min.
W "Jamestown Baloos" Breer rozwija technikę kolażu, którą wcześniej zastosował w "Recreation". czyni to w "nienarracyjnym stylu, który jest raczej gamą niż muzycznym zapisem". Pomyślany przez autora jako filmowy odpowiednik tryptyku malarskiego, "Jamestown Baloos" ma strukturę symetryczną z dwoma hałaśliwymi czarno-białymi częściami okalającymi spokojną i kolorową główną sekwencję. "Jamestown Baloos" jest nawiązaniem do surrealistycznych kolaży Maxa Ernsta z jego powracającymi obrazami Napoleona, banalnych pejzaży i ludzkich kształtów, które rozdzielone, łączą się i odlatują w nieprzewidywalny sposób. Jego wyobraźnia przywołuje tu zarówno logikę snu, jak i antycypuje kilka lat późniejsze popartowskie użycie natłoku obrazów.
(gb agency)

ROBERT BREER - Fuji, 1974, 8 min.
We wczesnych latach siedemdziesiątych Breer zaczął stosować rotoskopię - wynalazek pozwalający autorom filmów animowanych na wprowadzenie - klatka po klatce - ruchów żywego aktora na postać filmu rysunkowego. Był to zwiastun cyfrowego filmowania ruchu, który pozwolił Breerowi rozciągnąć przedziały czasowe i zwolnić prędkość strumienia obrazów charakterystyczny dla jego poprzednich prac.
W "Fuji" Robert Breer przeplata obrazy kobiecej twarzy z górą Fuji nakręconą z okna pędzącego pociągu. To scalenie obrazów w narastającą abstrakcję kreśli obrazy góry. Powielanie obrazów nawiązuje do serii japońskiego mistrza repliki Hokusai "Dwadzieścia cztery widoki na górę Fuji", w której mistrzowsko pokazuje głębię wielokrotnego powielania tego samego przedmiotu.
(gb agency)

STEVEN CLAYDON - Cluck, Cluck, 2006, 5 min.
Najnowszy film artysty - pokaz premierowy
(Hotel)

MANON DE BOER - Sylvia Kristel - Paris, 2003, 40 min.
"Paris" jest nakręcony w formacie super 8 film i przeniesiony na wideo.
Między listopadem 2000, a czerwcem 2002 nagrałam opowieści i wspomnienia aktorki Sylvii Kristel, najlepiej znanej z tytułowej roli w kultowym klasyku erotycznym "Emmannuelle" z lat 70. XX w. W czasie każdej z sesji nagraniowych prosiłam Sylvię, by mówiła o miastach, w których mieszkała: o Paryżu, Los Angeles, Brukseli, Amsterdamie. Na pierwszy rzut oka ten zbiór opowieści wygląda na rodzaj biografii, ale wkrótce okazuje się, że ukazuje on niemożliwość biografii: niemożliwość stworzenia z wątków czyjegoś życia spójnej narracji.
Opowieści Kristel błądzą wokół kluczowych momentów z jej życia, płynnie formując i przekształcając elementy opowieści. Miasto jako takie rzadko jest opisywane. Kristel mówi o swoich filmach, sprawach miłosnych i o tym, jaki miały one wpływ na jej losy. Miasta pomagają jej porządkować wspomnienia: znajduje je tam i wyprowadza z nich. Znajduje to swój odpowiednik w obrazie. Kamery filmujące umieszczone są wysoko, przemieszczając się ponad tkanką miasta: jego dachami, budynkami, ulicami, a obraz z nich jest przeplatany ujęciami kamer z poziomu ulicy: kina, ludzi. Architektura zdaje się być granicą między wewnętrzną i zewnętrzną stroną miasta. Stary Paryż jest wpleciony w zdjęcia architektury z lat 70. XX w.: budynki nieistniejące w czasie, gdy Kristel mieszkała w Paryżu, ale które są ikoną tego czasu, tak jak sama bohaterka.
(Jan Mot)

E-ROCK - Optic Force Trilogy: 1: Geomagnetic Mind Feeed; 2: Max Force Vision Phaser; 3: Day-glo Supernovea
Każda z części "Optic Force Trilogy" podzielona jest na trzy sekwencje, każda z nich zaś wytłoczona jest na trzycalowym DVD i trwa 12 minut. Pojawia się tu ścisła, matematyczna struktura, wspierana w działaniu jakąś podejrzaną kabałą. Te ścisłe ramy mają wszak okiełznać prawdziwe szaleństwo kolorów, feerię barw, szał efektów dźwiękowych, halucynogenne barwy i halucynogenne dźwięki. Cała rzeczywistość, tak wizualna jak i dźwiękowa, jest w Trylogii przekształcona w powtarzalne schematy. Iluzja jest kluczem do tego wizualnego spektaklu: lustra, odbicia, niekończące się powtórzenia tworzą transowy świat urojeń. Hipnotyczne przedstawienie świateł, dźwięków alarmów bije z trylogii mocą ognia.
"Geomagnetic Mind Feeed" roztacza uporczywy obraz piramidy wymykającej się wzrokowi, a zwieńczonej okiem ponad szalejącym wiosłem. "Max Force Vision Phaser" absolutnie pochłania hipnotycznym szałem koncentrycznych kół i wirujących sfer. Zaś "Day-glo Supernovea" jest już zupełnym szaleństwem...
(Daniel Hug)

RICHARD KERN - wybór filmów
Nowojorski fotograf i filmowiec Richard Kern uważany jest za jedną z najważniejszych postaci związanych z tzw. Kinem Transgresji. Jego filmy eksplorują sfery fantazji erotycznych i przemocy, ocierając się o granice pornografii i SM. Kernowi udaje się przy tym jednak kreować własną estetykę i poetykę, której ważnym elementem jest muzyka i kultura punkowa. W filmach Kerna występuje m.in. diva amerykańskiego punka Lydia Lunch, a swojej muzyki użyczają m.in. Sonic Youth i Foetus.
(Hotel)

DAVID LAMELAS - Desert People, 1974, 47 min.
David Lamelas określa "The Desert People" jako "studium amerykańskiej produkcji filmowej". Film zaczyna się jak klasyczne kino drogi. Oprawa jest nam doskonale znana: samochód z grupą osób przemierzający pustynię. Ale kiedy tylko zaczyna się opowieść, jest ona zakłócana stylizowanymi na dokumentalne wywiadami. Przemieszczając się na tej drodze między różnymi gatunkami filmowymi Lamelas zaciera granicę między rzeczywistością i fikcją.
Pięciu pasażerów opisuje swoje doświadczenia z północnoamerykańskiego rezerwatu dla Indian. Każdy z członków grupy ma swoje zdanie na temat plemienia Papago. Jeden daje antropologiczną analizę, podczas gdy inny zastanawia się nad artykułem do kobiecego pisma. Każdy z nich reprezentuje inną prawdę na temat tego, jak Papango żyje. Analizując społeczne zachowania plemienia dokonują zarazem swoistej autorefleksja na temat dynamiki społecznej w ich własnej grupie. Jak na ironię, przebitki z ich podróży ujawniają zupełny brak interakcji między podróżującymi.
Ostatni indagowany, Manny, Indianin z plemienia Papago, opowiada, w jaki sposób wpływ Ameryki na jej tubylczych mieszkańców prowadzi do utraty ich rdzennej kultury. Jego angielski przechodzi w hiszpański, a później Papago, tak, że znaczenie tego, co chce powiedzieć gubi się w tłumaczeniu. Dla angielskojęzycznego obserwatora to przejście jest kłopotliwe i ukazuje trudność w poznaniu innej kultury z zewnątrz. Film kończy się niespodziewanie przeskokiem do konwencji filmu fabularnego.
(Jan Mot)

PIA RÖNICKE - Zonen, 2005, 23 min.
W tym na poły dokumentalnym, a na poły fabularnym filmie odtworzony jest związek artystki z miejską rzeczywistością poprzez ukazanie trzech młodych duńskich architektów, którzy przybywają na miejsce, w którym zaprojektowali dwudziestotysięczne miasto. Film wpisuje się w ich teoretyczny żargon i staje się komentarzem na temat związku idei z realizacją. W "Zonen" bohaterowie przekraczają czas, który jest zawieszony między rzeczywistością i fikcją, przeszłością i przyszłością.
(gb agency)


"KINO WŁASNE" - z archiwum polskiego filmu eksperymentalnego, ok. 90 min.
program przygotował Łukasz Ronduda
28.08., godz. 17.00
31.08., godz. 17.00

Miron Białoszewski - etiudy
Józef Robakowski - "Z mojego okna", "O palcach"
Wilhelm Sasnal - wybór filmów
Marcin Gajewski - "Bigos"
Agnieszka Brzeżańska - krótkie filmy z lat 1999 - 2006
Paweł Althamer - "Weronika"
Piotr Wyrzykowski - "Video Dziennik" fragmenty
Marcin Koszałka - Takiego pięknego syna urodziłam

Wśród najnowszych realizacji wideo artystów polskich wyróżnia się nurt który możemy nazwać "kino własne". Tego typu aktywność filmowa ma dość długą tradycję w Polsce. Rodziła się ona wśród artystów polskich żyjących w komunistycznym państwie, tworzona była prywatnie w reakcji na trudności ze swobodnym wypowiadaniem się w sferze publicznej. "kino własne" już od czasów krótkich etiud filmowych Mirona Białoszewskiego rozwijało się blisko życia twórcy, skupione było na rejestracji potocznych, banalnych zdarzeń, fantazji, maskarad etc. Same filmy nie były tak ważne, jak efekt "społeczny", który generowały, a mianowicie efekt wzmacniania więzi, bliskości i przyjaźni pomiędzy ludźmi, którzy spotykali się, aby taki film zrealizować. Twórcą terminu "kino własne" jest Józef Robakowski, artysta który podjął nową (bardziej narracyjną, intymną, subiektywną) formułę kina po okresie zniechęcenia do nadmiernie zobiektywizowanego i zracjonalizowanego ("nieludzkiego") kina strukturalnego. Na poziomie technologicznym wykształcenie się formuły "kina własnego" było ściśle związane z pojawieniem się małej, prywatnej, przenośnej wersji kamery filmowej czy wideo pozwalającej na niespotykaną wcześniej bliskość medium wobec życia kamerzysty, dającej mu pełną kontrolę nad procesem produkcji. Robakowski o "kinie własnym" pisał, iż jest to "sposób na zapamiętanie samego siebie, na zapisanie swojej mentalności, swoich gestów, (...) natężeń psychicznych, które zjawiły się wraz z rzeczywistością (...) Kino własne realizuje się wtedy, gdy nic się nie udaje (...) [jest] bezpośrednią projekcją myśli filmującego. Zwolnione od wszystkich mód i prawideł estetycznych oraz ustalonych kodyfikacji językowych staje blisko życia filmującego".
Filmy wchodzące w ramy pokazu są bardzo intymne, są mocno osadzone w egzystencji ich twórców, są przefiltrowaną przez wyobraźnię rejestracją ich relacji ze światem, z miejscem, w którym żyją na stałe lub w którym aktualnie przebywają, z ich najbliższymi, przyjaciółmi czy osobami spotkanymi przypadkowo. Artyści tworzą tego typu "filmowe pamiętniki" nie rozstając się z kamerą filmową permanentnie wizualizując swoją "dystrybucję i redystrubucję rzeczywistości".
Łukasz Ronduda


 

PROGRAM SPOTKAŃ

ANDA ROTTENBERG - O Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie
27.08., godz. 17.30
Anda Rottenberg - była dyrektorka warszawskiej Zachęty, a obecnie Dyrektorka Programowa powstającego w Warszawie Muzeum Sztuki Nowoczesnej opowie o pomysłach na ukształtowanie tej instytucji i odpowie na pytania publiczności.

ARTYŚCI NA ŻYWO
spotkania organizowane wspólnie z Mobile Academy Warsaw

KLAUS WEBER - O rzeźbie w przestrzeni publicznej
28.08., godz. 19.00
Mieszkający w Berlinie artysta zaprezentuje swoje wybrane projekty zrealizowane w przestrzeni publicznej: Death Disco Club (2000), Demo Inverse (2001), Fountain Loma Dr / W 6th St (2002), Public Fountain LSD Hall (2003), Brutstube (2002). W centrum uwagi Webera znajdują się kwestie inscenizowanej destrukcji w imię wyzwolenia, rozważania na temat wypadków jako spektakli oraz ujawnianie tłumionej podświadomości miasta.

TINO SEHGAL
31.08., godz. 21.00
Tino Sehgal tworzy sztukę niematerialną, niezależną od procesów produkcji, istniejącą faktycznie tylko podczas spotkania z widzem, jak np. choreograficzne rzeźby, które znikają po zamknięciu galerii. Podczas 4. berlińskiego biennale Sehgal "wyreżyserował" duet pt. "Pocałunek" - układ tańczącej i całującej się pary, prezentowany w podupadłej sali balowej przy Augustrasse. Sehgal jest również reżyserem sytuacji w galeriach, gdzie uczestnicy - poprzez ruch, śpiew, rozmowę - wchodzą w interakcję ze zwiedzającymi wystawę. Sehgal nie dokumentuje swoich projektów, nie podpisuje umów, zaciera za sobą ślady w internecie. W zeszłym roku reprezentował Niemcy w Weneckim Biennale.


HAPPY HOURS DLA KURATORÓW, GALERZYSTÓW,
KRYTYKÓW I KOLEKCJONERÓW

26.08., godz. 16.00-20.00

W sobotnie popołudnie szczególnie serdecznie zapraszamy do WILLI WARSZAWA koleżanki i kolegów z branży: kuratorów, galerzystów, krytyków, jak również kolekcjonerów (obecnych i przyszłych). Tego dnia będzie można nie tylko uważnie obejrzeć całą wystawę, ale również porozmawiać z artystami biorącymi udział w projekcie, poznać się i podyskutować z wszystkimi uczestniczącymi w projekcie galerzystami, obejrzeć portfolia, a także spotkać odwiedzających WILLĘ znajomych i nieznajomych po fachu, i w relaksującym otoczeniu ogrodu wymienić uwagi na temat sztuki oraz najświeższe plotki. O 17.30 zaprezentuje performance Prinz Gholam, cały czas czynne będzie też willowe kino. Orzeźwiające napoje zapewni bar PESTO.


WILLA I JEJ WŁAŚCICIEL

DOM ANTONIEGO MONIUSZKI PRZY UL. BARSKIEJ 29
Modernistyczny dom ukryty w zaroślach, wciśnięty pomiędzy państwowe urzędy, fabryczki i hale targowe stoi na ulicy Barskiej od 1949 roku. Należy do rodziny Antoniego Moniuszki - prawnika, matematyka, filozofa, artysty i fabrykanta w jednej osobie oraz jego żony Ireny, śpiewaczki operowej, córki Heleny Mniszchówny, autorki sławnej "Trędowatej". Początkowo koło domu, tam gdzie dziś wznoszą się zabudowania zakładów farmaceutycznych właściciel miał małą fabryczkę barwników przemysłowych, którymi, jak wspomina Zofia Rosińska, Polki farbowały sobie sukienki.
Atmosfera niezwykłości, czy nawet dziwaczności tego miejsca obecna jest w każdym pomieszczeniu. Labirynt - to kolejne słowo, które przychodzi na myśl w czasie zwiedzania domu przy Barskiej: plątanina korytarzy, ukryte przejścia, zamurowane drzwi, z których wystają tylko framugi, dobudowane pomieszczenia z fantazyjnymi piecami o przedziwnych kształtach.
W willi właściwie nie ma parteru. Zaraz po wejściu schody rozbiegają się w górę i w dół: oto początek labiryntu - już tu trzeba zadecydować, którą drogę wybrać. Na górze znajduje się część mieszkalna. Na dole, po wejściu do piwnicy, nad głową, niczym w sali tortur, kołyszą się łańcuchy; dalej jest sala koncertowa - olbrzymi salon ze sceną i rozstrojonym fortepianem. W drugiej części fantazyjna pochyła ściana z luksferów. Pomimo, że jest tuż po południu, wszędzie panuje półmrok, a to za sprawą pnączy wdzierających się do wewnątrz przez okna i szczeliny w ścianach oraz w posadzce. Dom jest opuszczony od 2001 roku, kiedy zmarł Antoni Moniuszko - jego budowniczy i właściciel. Przez kolejne pięć lat willa żyła swoim własnym życiem: dokładnie tak, jak zaplanował to właściciel, bo chciał on zbudować dom, który byłby jak żywy, wciąż rozwijający się i oddychający organizm. Każde pomieszczenie jest tu jak komórka w ludzkim ciele: pełni różne funkcje, ale razem tworzą one żywą tkankę domu.
Antoni Moniuszko wybudował dom pod koniec lat 40. wedle własnego pomysłu i projektu. Później, już w latach 70., dobudował jeszcze sporą galerię na poziomie piwnicy: pomieszczenie z szeregiem wysokich i wąskich okien, przez które widoczny jest mur otaczający tę część domu. W tym właśnie pokoju - jak twierdzi wnuk właściciela - zwykł Moniuszko grywać w tenisa. Zanim zaś dobudowano to pomieszczenie, zimą w tym miejscu gospodarz wylewał lodowisko, by grywać tu ze swym szwagrem w hokeja.
Spory, regularny w kształcie pokój w piwnicy przylegający od północy do sali koncertowej (i połączony z nią bezpośrednio ukrytym, wąskim przejściem) służył celom wystawowym. Tu urządził wystawę własnych prac - obrazów i rzeźb, prywatną galerię sztuki, gdzie pokazywał swoje prace gościom odwiedzającym willę przy okazji intelektualno-artystycznych spotkań w willi.
W piwnicach odbywały się bowiem seminaria naukowe, wydawano przyjęcia dla profesorów z zagranicy, tu bawili się warszawscy intelektualiści i artyści (m.in. prof. Jerzy Pelc, Władysław Hasior), a przyjaciele babci, muzycy (m.in. Krzysztof Penderecki, Witold Lutosławski), odbywali próby do kolejnych koncertów i spektakli. Dom był również centrum życia rodzinnego.
Pod koniec życia Antoni Moniuszko zrezygnował z życia towarzyskiego i rodzinnego. Zamknął dom dla gości, pozabijał wszystkie okna i drzwi, pozatykał najmniejsze otwory, a żonie zabronił śpiewać i mówić. Wszystko po to by mieć idealną ciszę do pracy naukowej. Godzinami przesiadywał przed ogromnym, dziwacznym piecem własnego pomysłu i budował koncepcję rdzenia antropicznego.

ANTONI MONIUSZKO (1915-2001)
Antoni Wincenty Moniuszko, urodził się w Sabniach - w rodzinnym majątku Moniuszków nieopodal Sokołowa Podlaskiego. Był postacią niezwykłą w warszawskim środowisku artystyczno-naukowym. Z wykształcenia prawnik, z pasji filozof, z zamiłowania artysta, z konieczności przedsiębiorca. Wszystkie te aktywności zbiegły się w życiu jednego człowieka, czyniąc zeń prawdziwego animatora życia kulturalnego stolicy, a jego wybudowany własnym sumptem dom -salonem intelektualnym Warszawy.
Studia prawnicze rozpoczął przed wojną: zrazu na Uniwersytecie Poznańskim, by je później kontynuować w Warszawie, gdzie w 1937 roku uzyskał tytuł magistra nauk prawnych. Dalszą edukację przerwała wojna, w której brał udział walcząc w kampanii wrześniowej, a następnie w szeregach Armii Krajowej. Po jej zakończeniu, w nowym ustroju, nie chciał już robić aplikacji sędziowskiej i zrezygnował z kariery prawniczej na rzecz działalności prywatnej. Działalności tyleż w owym czasie intratnej, co podejrzanej. Jeszcze w 1944 roku kupił plac na warszawskiej Ochocie, by wybudować tam fabrykę barwników tekstylnych. Technologii produkcji nie znał, sprowadzał więc niemieckie podręczniki, by z nich uczyć się fachu. Jak się jednak niedługo okazało działalność prywatnego przedsiębiorcy stała się dla nowych władz kłopotliwa: fabrykę trzeba było przenieść gdzie indziej. Na Barskiej zaś pozostał tylko dom: dziwna willa pełna nieregularnych przestrzeni i sekretnych przejść.
Przedsiębiorcą, pomimo trudności stwarzanych przez państwo, pozostał. Działalność ta dawała mu niezależność, głównie finansową - tak cenioną przez filozofów. Bo i wkrótce miał Moniuszko rozpocząć karierę naukową. W 1964 obronił na Uniwersytecie Warszawskim pracę doktorską pod tytułem Współczesne kierunki filozofii matematyki napisaną pod kierunkiem Andrzeja Mostowskiego - ucznia najwybitniejszych polskich matematyków: Tarskiego, Kuratowskiego i Lindenbauma. Nie został jednak akademikiem, nie był żadnym privatdozentem. Własna działalność gospodarcza pozwalała mu pozostać myślicielem niezależnym od akademickiej hierarchii. Ba, więcej nawet - jako inicjatywa prywatna zarabiał więcej niż etatowi pracownicy uniwersyteccy, co pozwalało mu uczynić ze swego domu salon kulturalny stolicy: urządzał przyjęcia, gdy przyjeżdżali na warszawską filozofię zagraniczni goście Peter Thomas Geach czy Leo Apostel.
Pozostał też niezależny intelektualnie od struktur akademickich, co pozwalało mu swobodnie filozofować w kwestiach wymykających się dyscyplinom uniwersyteckim. Zaczął teoretyzować na temat sztuki, czego efektem była książka "Ciało sztuki" wydana przez PWN w 1982. Wykłada w niej swoistą koncepcję sztuki współczesnej jako wyzwolonej od konieczności mimetycznego odtwarzania rzeczywistości. Później zajął się ekonomią i gospodarką wydając w 1994 "Złotówkę i Ecu-dolar", by w rok później wydać traktat politofilozoficzny - jak go sam nazywał - "Prawo człowieka - rządy jednodniowego króla". Pod koniec życia wracał jednak do pisania o sztuce. Swoistą idée fixe doktora Moniuszki była dialektyka nienasycenia i oporu. Przygotowywał on pracę, której fragmenty ukazały się w "Przeglądzie Filozoficznym" zapowiadane jako część książki "Nienasycenie i opór". Książki nie ukończył. Rozproszone fragmenty dają obraz swoistej hermeneutyki, teorii poznania opierającej się na nieustannym ścieraniu się epistemologicznego nienasycenia i oporu stawianego przez rzeczywistość, która koryguje nasze myślenie o świecie.
Malował. Wyuczył się malarstwa w podwarszawskich Laskach u księdza Jerzego Wolffa - znanego w dwudziestoleciu międzywojennym polskiego kolorysty związanego z kapistami. Malował dużo i wystawiał. Został przyjęty w poczet członków Związku Polskich Artystów Plastyków. W jego pracach obsesyjnie powtarzają się pewne motywy: orzeł biały i wpisany w jego ostry kontur klucz francuski, dziwne świątki, które raczej budzą niepokój niż oswajają formą dewocyjnego obrazu. Jest też "Nienasycenie i opór": na pastelowym błękicie czerwony owalny kształt - żółty w środku.
W ostatnich latach życia dużo pisał. Zostawił setki stron pism metafizycznych, których "Nienasycenie i opór" było tylko skromną częścią. Tworzył koncepcję człowieka jako bytu dynamicznego, ogarniętego nienasyceniem poznawczym i wciąż zmagającego się z oporem. Rdzeń antropiczny - kolejna z ukutych przez Moniuszkę kategorii antropozoficznych odwołująca się do dynamiki bytu jako esencji człowieczeństwa, pojawiła się prawdopodobnie na skutek kontaktów z wybitnym religioznawcą i antropologiem Andrzejem Wiercińskim. "Rdzeń człowieczy" to kolejny z tytułów nadanych teczkom stojącym na półce w domu przy Barskiej - kolejna nieukończona książka.
Większość spuścizny pisarskiej Moniuszki nie została opublikowana. Sam autor dawał tu jednak świadectwo swej filozofii: epistemologiczne nienasycenie istnieniem, które miotało nim, dyktując tematy a to o sztuce, to ekonomii czy polityce i opór stawiany przez każdą z form, której się podejmował: słowo, obraz, rzeźba.
Dorobił się - wspomina Antoniego Moniuszkę i dom na Barskiej w "Studiach Semiotycznych" profesor Jerzy Pelc - zrazu motocykla z przyczepą, w której podwoził nas do domów po seminariach profesora Kotarbińskiego, później "Warszawy", wreszcie "Poloneza". Pobudował się też skromniutko, a może kupił domek, nieopodal Pl. Narutowicza na Ochocie, miał przy domu ogródek (w oczach lokatorów kwaterunkowych M2 była to rezydencja nieomal magnacka). A że zarabiał, choć niewiele, mimo wszystko lepiej niż asystenci i adiunkci filozofii, uważał za swoją powinność - a także za przyjemność urządzać u siebie przyjęcia, gdy zjawiał się na warszawskiej filozofii gość zagraniczny.

 


 

PRECZ Z ALFONSAMI SZTUKI!
Relacje między punkiem i sztuką
kuratorzy: Łukasz Ronduda i Michał Woliński
organizacja: Piktogram & Archfilm
otwarcie: 26.08.2006, godz. 20.00
miejsce: Budynek Giełdy Papierów Wartościowych przy ulicy Książęcej
od 27.08. do 1.09. wystawę można oglądać w WILLI WARSZAWA

Tytuł wystawy jest trawestacją hasła z transparentu sfotografowanego przez SB podczas festiwalu w Jarocinie. Jego prowokacyjne przesłanie wymierzone było przeciwko zinstytucjonalizowanemu i zmonopolizowanemu oraz podlegającemu państwowej kontroli przemysłowi fonograficznemu. Celem wystawy jest pokazanie nie tyle konfliktu między światem sztuki a subkulturą punkową, ile "sojuszu postaw", który nastąpił w czasie narodzin polskiego punka. Wtedy to Henryk Gajewski - artysta oraz kierownik galerii Remont - postanowił przełamać pewien impas, który panował według niego w polu polskiej sztuki współczesnej, polu operującym hermetycznym językiem, zantagonizowanym (spór "neo czy pseudo"), ograniczonym do aktywności wąskiej grupy osób, pozbawionym poza-profesjonalnej publiczności, polu nie wytyczającym już nowych trendów w kulturze, nie biorącym udziału w żadnej szerszej społeczno-kulturowej dyskusji. Marzyła mu się antymainstreamowa kultura pozbawiona hierarchii i autorytarnego centrum - złożona z równouprawnionych skrajnie różnych nurtów proponujących alternatywne do dominujących sposoby na kreację, formowanie własnego wizerunku i mentalności. W rodzącym się ruchu punkowym zafascynowała go erupcja witalnej energii, której od dawna brakowało sztuce. Zaczął organizować pierwsze nagrania, koncerty i publikacje pierwszym polskim zespołom punkowym, takim jak Tilt czy Kryzys. Kręcił o nich pełne ekspresji filmy. Wykorzystywał w tym celu infrastrukturę instytucji sztuki, traktował te instytucje instrumentalnie. Prowokował tym środowisko artystyczne, nawet jego wydawałoby się najbardziej progresywne odłamy, przywykłe mimo egalitarnych deklaracji do "splendid isolation" sztuki.
Gajewski przyjmował pozycję artysty managera, wykorzystującego wszystkie najbardziej progresywne strategie promocyjno-producenckie aby wspierać punk. Strategie właściwe raczej pop-artystom tworzącym w kontekście społeczeństw konsumpcyjnych. I co istotne, wykorzystywał je w ramach realizacji własnej artystycznej bezinteresownej utopii a nie w celu kapitalizacji tego nurtu i zamiany w produkt wszystkiego co się z nim wiązało: muzyki, mody, stylu życia (jak to miało miejsce w przypadku aktywności podobnych managerów na Zachodzie, z Malcolmem MacLarenem na czele).
Na wystawie pokazane zostaną filmy oraz unikalne materiały z archiwum Henryka, jak również filmy, dokumenty, muzyka oraz interwencje innych artystów.
Łukasz Ronduda, Michał Woliński

 

MOBILE ACADEMY WARSAW
O duchach, upiorach, widmach i miejscach, w których żyją
25.08.-10.09.2006
Autorki projektu Hannah Hurtzig i Carolin Hochleichter we współpracy z TR Warszawa.
Prezydentem honorowym Mobile Akademie Warszawa jest Profesor Maria Janion.
www.mobileacademy-warsaw.com

Mobile Academy jest międzynarodową, latającą akademią sztuki. Od siedmiu lat zmienia miejsca, tematy, czas oraz formę. Kursy oferowane przez MA mają strukturę projektów artystycznych i towarzyszą im badania terenowe, debaty, wycieczki naukowe i prezentacje. Mniej liczą się techniki i umiejętności, nie zapraszamy specjalistów od "know-how", ważne jest podejście konceptualne i dyskurs, współczesne strategie pracy oraz praktyki artystyczne prezentowane przez międzynarodowych artystów i teoretyków.
W tym roku w ramach akademii odbędzie się 100 wykładów, udział weźmie 66 polskich ekspertów, artystów oraz uczestników z 28 krajów. 5 kursów (aktorstwo i reżyseria, teoria kultury, sztuka performance, fotografia, taniec i choreografia) będzie dostepnych tylko dla zakwalifikowanych uczestników, ale wykłady, wycieczki, rozmowy z ekspertami i imprezy będą otwarte dla każdego.


RASTER 2006