| fff |
||||||||
Raster
zaprasza na wystawę "Lekka praca" w ramach festiwalu "Terra
Polska" w Kulturbrauerei w Berlinie UCZESTNICY: |
Wystawie
towarzyszy program
performance, pokazów filmowych, koncertów itp. - odbędą się one w dniach
20-25 IV 2004 z udziałem: |
|||||||
![]() |
||||||||
|
LEKKA PRACA 1987 rok, miałem 13 lat, jechałem pociągiem nocą ponad Berlinem Zachodnim i w paraliżującym uniesieniu pierwszy raz w życiu patrzyłem na ten inny świat - na tęczowe światła Zachodu, raj kapitalizmu, miasto szczęśliwych ludzi. Te neony mówiły, że wszystko jest możliwe. Dla mojego pokolenia, ludzi urodzonych w latach 70., Niemcy to był przede wszystkim RFN, takie było pierwsze skojarzenie kiedy byłem dzieckiem, a RFN, wiadomo - piękne zabawki, nasycone kolory i przenajsłodsze słodycze. Niemcy kojarzyły się z dobrobytem, z pracą na czarno i handlowaniem, z legendarnym zarabianiem w jeden dzień rocznej pensji polskiego robotnika. Niemcy to była taka lekka praca, dla cwaniaków, bo nawet jeśli była piekielnie ciężka i poniżająca, to rachunek ekonomiczny był tak bezlitośnie korzystny, że wszelkie niedogodności stawały się nieistotne. Było także oczywiście inne skojarzenie do hasła "Niemcy", to zbudowane przez lekcje historii, wszechobecne w Polsce cmentarze-pomniki i propagandowe filmy radzieckie o drugiej wojnie światowej. Tylko że to drugie skojarzenie było całkowicie abstrakcyjne, nierealne, zaś skończenie realny był odblask słońca ślizgający się po nowiutkim matchboxie kolegi z klasy na dziedzińcu szkolnym. Może i ten matchbox był zrobiony w Anglii, albo Hong Kongu, ale dla nas było jasne, że wziął się tu z Niemiec, bo piękne rzeczy pochodziły z Niemiec, rodziły się w rękach ojców pracujących na budowach w Zagłębiu Ruhry. Z upływem lat wizja Niemiec dojrzewała i tęczowy obraz kapitalistycznego raju zaczęły uzupełniać przeróżne odcienie szarości i czerni. Kiedy otwieram mój stary paszport na niemieckiej wizie i pozwoleniu na pobyt widzę duży czerwony stempel, największy napis na stronie: "Erwerbstätigkeit nicht gestattet" (działalność zarobkowa niedozwolona), ten napis jest dwukrotnie większy od "Bundesrepublik Deutschland". Bo okazało się, że Niemcy wcale nie chcą naszej pracy. Potem okazało się również, że za poprzednie zlecenie, to sprzed 60 lat, jeszcze do dzisiaj regulują należności. Okazało się także, że chociaż jesteśmy tacy pracowici, to nie zawsze nas się za to lubi. Cały czas kontekst pracy buduje naszą wspólną historię, budzi emocje i jest jednym z głównych wątków naszych wzajemnych kontaktów. Dlatego właśnie PRACĘ uczyniliśmy bohaterem tej wystawy, która otwiera się na tydzień przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej. Postanowiliśmy jako kuratorzy wcielić się w role jakie Polakom w Niemczech wyznaczyła historia - sprawdzić się jako nielegalni pracownicy. Kiedy piszę te słowa nie wiem jeszcze, czy rzeczywiście uda nam się prowadzić na wystawie mały bar i ewentualnie jakie służby nam w tym przeszkodzą. Aby go uruchomić planujemy też zrobić ostatni przemyt z Polski, przeszmuglować trochę wódki, papierosów i kiełbasy przez granicę. Tak jak to zawsze było w naszej historii - nielegalnie. Czy wejście do Unii wiele zmieni? Czy to ostatni nielegalny transfer polskości do Niemiec? Na pewno nie, najbardziej drażliwy ze wszystkich rynków - rynek pracy - pozostanie tymczasem zamknięty. Michał Kaczyński Praca to temat w dwójnasób wstydliwy - nie tylko ze względu na nasze polsko-niemieckie relacje, również przez skojarzenie jej ze sztuką. W naszym społeczeństwie wciąż pokutuje mit artysty - geniusza lub oszusta - jako tego, który nie musi się przepracowywać. Wolny zawód, LEKKA PRACA czyli sztuka właśnie. Tymczasem dla znakomitej większości polskich artystów sztuka nie jest zawodem, bo nie zapewnia bezpiecznego utrzymania. Sytuacja społeczno-polityczna i generalnie niski respekt dla sztuki prowokują zaś artystów do nieustannego stawiania sobie pytania czy moja praca jest tak naprawdę potrzebna? Trudno sobie wyobrazić cięższą pracę niż praca całkowicie bezużyteczna. Ale z drugiej strony ta sytuacja wydaje się bardzo obiecująca - nie ma nic bardziej twórczego niż konieczność nieustannego zastanawiania się nad sensem własnej pracy. I nie ma wszak gorszej sztuki niż ta tworzona z przyzwyczajenia i dobrobytu. |
||||||||
![]() |
||||||||
Lekka praca |
||||||||
![]() projekt plakatu oraz wszystkie rysunki są autorstwa Macieja Sieńczyka - grafika, rysownika, twórcy niecodziennych historii obrazkowych: co nieco staroświeckich, trochę moralizatorskich, zdecydowanie nadrealistycznych i niezaprzeczalnie pięknych. Maciej Sieńczyk mieszka i pracuje w Warszawie, z RASTREM współpracuje od 2002 roku. |
||||||||
| PROGRAM
RASTRA W RAMACH FESTIWALU TERrA POLSKA W BERLINIE
miejsce: - w dniach 20-25 IV godziny otwarcia wystawy
"Leichte Arbeit": 16.00-24.00
wtorek 20 kwietnia sroda 21 kwietnia czwartek
22 kwietnia piatek 23
kwietnia sobota 24
kwietnia niedziela
25 kwietnia |
||||||||