PROGRAM PUBLIKACJE INFO ENGLISH
 

Lego. Obóz Koncentracyjny, 1996
Zestaw 7 różnej wielkości pudełek z klockami LEGO

Każde pudełko zawiera zestaw klocków, z którego zbudować można przedstawiony na opakowaniu element obozu koncentracyjnego. Wszystkie elementy znajdujące się w pudełkach, a także przedstawione na opakowaniach, zapożyczone zostały z produkowanych seryjnie zestawów Lego, lub zostały lekko zmodyfikowane przez artystę. Rolę więzniów grają wzięte z zestawu "Piraci" uśmiechnięte kościotrupy. W roli oprawców wystąpiły zaś lekko zmodyfikowane figurki z zestawu "Posterunek Policji". Jest także komendant obozu i psychopatyczny lekarz dokonujący eksperymentów na więżniach. Mówi Libera: "Najpierw rozważałem zrobienie sowieckiego gułagu - Lego Gułag, ale to nie działało - nie odnosiło się do obrazów, które mamy w głowie i nie przekazywało tego, co chciałem przez tę pracę powiedzieć. Terror niemiecki był zorganizowany, racjonalny, sowiecki - absolutnie chaotyczny. Moją intencją była refleksja nad racjonalizmem i edukacją."

WIĘCEJ >>
  Zbigniew Libera, Lego, 1996
Lego. Obóz Koncentracyjny, 1996,
fotografia studyjna, 20 x 30 cm (fragment)

Zbigniew Libera, Lego, 1996
Lego. Obóz Koncentracyjny, 1996, pudełko z klockami



Christus ist Mein Leben, 1990
obiekt ze spawanych rurek, 400 x 150 cm

Praca była prezentowana po raz pierwszy na wystawie "Bakunin w Dreźnie" w Kunstpalast Duesseldorf (1990). Wykonana w oparciu o wcześniejszy rysunek, stanowi refleksję nad nowozaistniałym w ówczesnej, polskiej rzeczywistości aliansem religii i kapitalizmu.

Zbigniew Libera, Christus ist Mein Leben, 1990




Wariat, 1985
seria 5 fotografii, silver gelatin print, wymiary całości: 40 x 150 cm

Jedna z serii fotografii wykonanych przez artystę w latach 80. w Łodzi, ale pokazanych po raz pierwszy dopiero 20 lat później na wsytawie w Rastrze (2006). Mówi Libera: "W okresie stanu wojennego służby miejskie oraz milicja czyściły regularnie ulice miast z wszelkich napisów i plakatów, szczgólnie tych kolportowanych przez organizacje podziemne. Zauważyłem jednak, że nienaruszone pozostają charakterystyczne, nieduże, zapisane ręcznym pismem kartki, rozklejane na ogół na przystankach autobusowych, słupach telegraficznych itp. Nie wiem, kto był ich autorem, z pewnością była to jedna osoba - "jakiś wariat". Stały się dla mnie interesujące jako przejaw działalności całkowicie marginalnej, do tego stopnia, że nie wzbudzała ona zaniepokojenia organów wladzy, ani nawet zainteresowania służb porządkowych."

Zbigniew Libera, Wariat, 1985

Zbigniew Libera, Wariat, 1985



 

Body Master, 1994-1997
dwa przyrządy o wymiarach 115 x 46 x 71 cm każdy, dwa plakaty reklamowe

Jedno z pierwszych "Urządzeń korekcyjnych" Libery. Dwa zestawy do body buildingu wraz z planszą reklamową, dopasowane do proporcji ciala 7-9 letniego chłopca. W pełni funkcjonalne, wykonane na wzór autentycznych urządzeń, od których różnią się jedynie bardzo lekkimi ciężarami, wykonanymi z papieru. Jest to zabawka kopiująca prawdziwe urządzenie kulturystyczne, ale w istocie może ćwiczyć jedynie psychikę dziecka. Praca powstała w dwóch wersjach, z których pierwsza - próbna - znajduje się w kolecji Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie.

  Zbigniew Libera, Body Master, 1994-1997
 
Zbigniew Libera, Body Master, 1994-1997



Dziewczynka, 1994
ołówek na papierze, 40 x 62 cm

Zbigniew Libera, Girl, 1994



Łóżeczka porodowe dla dziewczynek, 1996

Trzy łóżeczka porodowe dopasowane proporcjami do ciała 7-9-letniej dziewczynki. O tej oraz innych pracach z serii "Urządzeń korekcyjnych" Libera mówił: "Z założenia miały to być obiekty wykonane w estetyce perswazji. Nie tylko estetyczne, do patrzenia, ale prawdziwie funkcjonalne w sensie wpływu, jaki wywierają w rzeczywistości. Interesował mnie nacisk jaki mają na nas przedmioty, jak nas urabiają. W jaki sposób zabawki mają wpływ na dzieci? Zastanawialem się jak skompromitować funkcje przedmiotów, tak dobrze znanych z naszej codzienności? Przekonałem się, że można to zrobić poprzez pewien rodzaj zakłócenia. Zbudować niemal identyczny, perswazyjny przedmiot, w tej samej estetyce i przy użyciu tej samej technologii, podobnie działający, ale jednak nieco inny, jak gdyby zmodyfikowany genetycznie. Chodziło o to, aby aaplikowany, operujący wewnątrz "wirus" rozmontowywał związek przedmiotu z dziedziną urabiania. "

Zbigniew Libera, Delivery bed, 1996


Zbigniew Libera, Delivery bed, 1996



Ciotka Kena, 1994
24 lalki w kartonowych opakowaniach, [24x] 32 x 8 x 5 cm

Zbigniew Libera, Kens Aunt, 1994



You Can Shave The Baby, 1995
10 lalek w kartonowych pudełkach, [10x] 55,9 x 20,3 x 25,4 cm
Zbigniew Libera, You Can Shave The Baby, 1995

Zbigniew Libera, You Can Shave The Baby, 1995



Hermafrodyta, 1986
seria 24 fotografii, silver gelatin print, wymiary całości: 120 x 240 cm

Seria stop klatek z filmu wideo, zniszczonego przez artystę w strachu przed SB: "W owym czasie - dwa lata po wyjściu z więzienia - zaczęli mnie ponownie nachodzić. Bałem się oskarżenia o molestowanie czy pedofilię, dlatego zniszczyłem film, ale ponieważ było mi go bardzo żal - w moim odczuciu był bardzo dobry - na pamiątkę zrobiłem serię zdjęć. Sam film powstał właściwie przypadkowo. Do mieszkania mojej mamy przychodziły często dzieci znajomych. Dysponując sprzętem wideo instalowałem często closed circuit - transmisję na żywo z kamery na ekran telewizora - co służyło też dzieciom do zabawy. "Hermafrodyta" była rejestracją jednego z takich spontanicznych, zachowań - niezwykłego, dziecięcego tańca do muzyki Niny Hagen".

Zbigniew Libera, Hermafrodyta, 1986

Zbigniew Libera, Hermafrodyta, 1986



Ktoś inny, 1988
3 fotografie, silver gelatin print, 30 x 40 cm każda

Seria autoportretów Libery utrzymanych w - nieznanej jeszcze w ówczesnej polskiej sztuce - konwencji queer, a zarazem nawiązująca do klasyki gatunku, np. fotografii Claude Cahun.

Zbigniew Libera, Ktoś inny, 1988

Zbigniew Libera, Ktoś inny, 1988



Pozytywy, 2002-2003
Cykl inscenizowanych fotografii, następnie wydrukowanych i fotograficznie zreprodukowanych

Seria fotografii, które odtwarzają słynne, historyczne zdjęcia prasowe w pozytywnej wersji, powtarzając schemat kompozycyjny oryginałów, ale zmieniając bohaterów i sens przedstawionych scen. "Cykl "Pozytywółw" jest kolejną próbą gry z traumą - komentuje Libera - Mamy zawsze do czynienia z zapamiętanymi widokami rzeczy, nie z rzeczami samymi w sobie. Chciałem użyć tego mechanizmu widzenia i pamiętania, dotknąć fenomenu powidoków pamięci. Te fotografie ["Pozytywy"] w istocie tak właśnie odbieramy - poprzez niewinne sceny przebijają flashbacki tych oryginalnych, okrutnych zdjęć. Owe "negatywy" wybrałem z własnej pamięci, ze zdjęć zapamiętanych z dzieciństwa."


WIĘCEJ PRAC Z TEJ SERII >>

Zbigniew Libera, Positives, 2002-2003 Che.Następny kadr, 2003, fotografia, 120 x 175 cm



Co robi łączniczka, 2005
we współpracy z Darkiem Foksem
książka, 21 cm x 16 cm, 66 kartek, druk offsetowy
wyd. Ars Cameralis Silesiae Superioris, Katowice, 2005
edycja francuska: "Ce quait fe E'Stafette" - tlumaczenie Erik Veau, wyd. Onestar Press, 2006

Ksiażka składa się z 63 rozdziałów - tyle ile dni trwało Powstanie Warszawskie - na każdy rozdział składa się zaś strona tekstu i strona fotografii. Do przygotowanego wstępnie przez Darka Foksa tekstu Libera wykonał serię ilustracji - kolaży, wkomponowując w wojenną scenerię postaci i twarze gwiazd kina od lat 30. po 70. XX wieku, które zagrały tu rolę powstańczych łączniczek. "Bezkamerowa technika, jaką się posłużyłem - mówi Libera - wydaje się także odpowiadać technice tworzenia tekstu przez Darka. Właściwy tekst powstał po tym, jak dostarczyłem mu sześćdziesiąt trzy łączniczki na obrazkach."



Zbigniew Libera, Co robi łączniczka, 2005

Zbigniew Libera, Co robi łączniczka, 2005

Zbigniew Libera, Co robi łączniczka, 2005 Zbigniew Libera, Co robi łączniczka, 2005



La Vue, 2004-2006
seria 9 fotografii barwnych, 100 x 150 cm każda

Seria fotografii wykonanych tradycyjnym, analogowym aparatem małoobrazkowym przy użyciu obiektywu makro. Ukazuje obrazy - niemal abstrakcyjne pejzaże - jakie tworzą się wokół szczeliny pomiędzy kartkami kolorowych magazynów lub albumów ze zdjęciami. Tytuł serii - "La Vue" - zapożyczony został z prozy eksperymentalnego francuskiego pisarza Raymonda Roussela (1877-1933), którego specjalna metoda literacka stała się inspiracją dla Libery. Tak jak u Roussela "język sam pisze", tak u Libery oglądamy sam proces patrzenia, aczkolwiek i tu i tam czeka nas również pełna niespodzianek podróż w świat, z którego istnienia nie do końca zdawaliśmy sobie dotąd sprawę.

Wszystkie zdjęcia z tej serii >>


Zbigniew Libera, La Vue, 2004-2006